Felietony

Propaganda sukcesu

Jerzy LengauerGdyby ubrać w szaty lokalne, czyli strawestować podziękowanie wyborcom, które popłynęło z ust posłanki Krystyny Pawłowicz omawiające rolę mediów (także prasy) w procesie rządzenia, ujrzelibyśmy bardzo wyraźnie potrzebę ich nadzorowania, posiadania przez władzę własnych mediów, próby rugowania tych wydawnictw, które nie mają zamiaru wpisywać się w reklamę, agitację i politrukowanie.

Żeby nie być gołosłownym, przypomnijmy: „Władza musi społeczeństwo informować o postępach i przeszkodach w realizacji wyborczych obietnic. Musi w tym celu dysponować własnym, niezależnym kanałem informacyjnym. Ma obowiązek informować o stanie miasta i jego ewentualnych problemach, ale też musi prowadzić stałą politykę pro miejską. Dla prowadzenia takiej polityki lokalnej, władza musi dysponować odpowiednimi narzędziami jej realizacji. Media miejskie to media samorządowe. Żądanie apolityczności mediów lokalnych, do dysponowania którymi ma prawo każda legalna władza, jest szkodliwym wyidealizowanym mitem utrudniającym rządzenie miastem. Dla higieny władzy należałoby wyodrębnić w mediach grupę dziennikarzy, którzy zajmowaliby się w publicznym interesie społecznym i politycznym nieprawidłowościami życia publicznego.”1

O sprawie „zniszczeniu Majchrzaka” nie warto dyskutować, bo, jeśli padły takie słowa na Wojska Polskiego 11, to po prostu głupie, małostkowe i żenujące, choć groźne, bo pokazujące tendencje ku tyranii.

Zamiast tego zwraca uwagę ostatnimi dwutygodnikami bezmyślna i natarczywa propaganda sukcesu, która obraża część miejskiej społeczności. Odtrąbienie oświetlenia kamienic, jako osiągnięcia, gdy ulice są niedoświetlone, tudzież ciemne, jak choćby ciąg pieszy pomiędzy Daszyńskiego a Pionierską, jest niegrzecznością wobec mieszkańców. Przypomina to nieczynny przez większą część roku kompleks basenowy, niewykorzystywany amfiteatr będący chyba tylko pomnikiem ku czci władzy lub niezadaszone lodowisko z dziurami w tafli.

Wszystkie jednak oczekiwania przeszła informacja o budowie nowej miejskiej ulicy, łączącej rondo na Gdańskiej z tym na Wojska Polskiego i nazywanie owego kilometrowego, czy półtorakilometrowego odcinka obwodnicą. Mistrzowie propagandy sprzed kilkudziesięciu lat klaszczą w grobach. Nie składają się jednak do oklasków dłonie mieszkańców Curie-Skłodowskiej, odcinka następnego owej trasy dla TIR-ów. Jedyna rozsądna grupa społeczna w mieście. Na jej protesty władza w wywiadzie na łamach prasy odpowiedziała, że problem nie istnieje, bo można ograniczyć ruch ciężarowy na tej ulicy jedynie do niektórych dni tygodnia. Biorąc pod uwagę, że na odcinku do ronda przy Bałtyckiej jest 7 budynków mieszkalnych zwróconych á face do jezdni, to dlaczego władza dotąd nie zwróciła swojej troskliwej uwagi na trasę pokonywaną codziennie przez ciężarówki od ronda Jana Pawła II do ronda księdza Rogaczewskiego, gdzie budynków mieszkalnych znajduje się tuż przy jezdni cztery razy więcej?!

Jerzy Lengauer
  1. http://wyborcza.pl/1,75968,19421533,dziekuje-18-070-wyborcom-pis-za-posel-krystyne-pawlowicz.html#ixzz3wFmD2ulC

lubie_to
ketrzyn.libertas.pl – to eksperymentalny dodatek lokalny do Miesięcznika Ludzi Wolnych LIBERTAS.PL Jeśli mieszkasz w Kętrzynie lub okolicy i chciałbyś pomóc w jego tworzeniu, napisz do nas!redakcja@libertas.pl
Najpopularniejsze Felietony
Najwyżej oceniane Felietony
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.